Kilometraż przełom lipca i sierpnia wyniósł w granicach +/- 500km, dokładnie to nie wiem, bo niestety mam remont w domu i mój komputer musiał zostać rozłożony i spakowany. Siedzę na laptopie siostry,gdzie odbiera internet bez potrzeby połączenia z kablem. Jestem zadowolona z nie ktorych wyników, poprawiłam nie które rekordy na trasach. Troszkę się mi schudło:)) a to jest główny powód do radości, hahah:)
Średnie prędkości też podskoczyły w górę, gdybym miała ten dziennik na laptopie zaraz bym tu zdała dokładne relacje.
Właśnie leci drugi tydzień tego szalonego remontu, mam nadzieję,że od sierpnia będę mogła zacząć pracować i dalej trenować. Pogoda na razie nie dopisuje, chyba mam szczęście;) Bo bym płakała jakbym musiała remontować w takie upały, choć jeszcze tylko jeden pokój na poddaszu został do malowania,ale później czeka nas salon i kuchnia.
Mam mały kłopot z rowerami: a dokładniej z ich pomieszczeniem, jest ich teraz....
...6+stary składak,który zostanie zutylizowany. A musi się tam samochód zmieścić, to jest najgorsze. 3 samochody prócz tego w domu, a 2 garaże.
Mam nadzieję,że na tour de polone rodzice dadzą mi choć na chwilkę uciec od pracy;)

| « poprzednia | następna » |
|---|
Co się u mnie dzieje?

