W tym roku jakimś szalonym cudem udało mi się obejrzeć kilka etapów TdP. Dla mnie nie ma to większej różnicy, czy ścigają się Armstrongi czy Rutkiewicze czy też inne Gołasie - najważniejsze są EMOCJE! Wielu pseudoznawców wypowiadało się w tonie, że TdP to taka przejażdżka - bo nie ma gór, bo jest krótkie, bo nie ma sław. Aż się niedobrze robi jak się takich bzdur słucha! Tylko laik mógłby powiedzieć, że w tegorocznym peletonie nie było sław, a co do gór to przepraszam czemu pan Szmyd(o którym parę słów później) nie wygrał całego wyścigu? Przecież to podobno taki góral. A co do jego osoby to swoimi wypowiedziami odebrał sobie szacunek jakim go darzyłam. Akcje Marka Rutkiewicza nazywał bezsensownymi. To lepiej wozić się na kole każdego i potem i tak nie wygrywać etapu? Szmyd to typowy gwiazdorek, który chyba zapomniał co znaczy słowo "grigario" i że nim tak naprawdę jest.
Patrząc na organizację TdP, to z roku na rok są coraz lepsze drogi - duży duży plus! Denerwują mnie tylko ci ludzie na koniach, trzymający w ręku flagę z logo TVP;/. Prawdziwą atmosferę tworzą ci kibice, którzy biegają pod górę za zawodnikami, ubrani w bardzo charakterystyczne i nieraz zabawne stroje:).
Mówi się,że Polacy sa słabi. Coś w tym jest. Dużo ciekawych wniosków powiedział prezes PZKol Ryszard Szurkowski, który nie zganiał winy na czasy współczesne, ale stwierdził, że po złotych latach kolarstwa(czyli m.in wtedy kiedy on zdobył MŚ) nastał okres, w którym kluby i trenerzy chcieli wszystko zobywać idąc po najmniejszych kosztach, co się odbijało na jakości zawodników i treningów. Doprowadziło to do niesłychanego regresu w polskim kolarstwie. Zdobędę się na stwierdzenie,że dzisiejsze czasy są nie konsekwencją a niestety kontynuacją tego okresu pewnej sportowej ciemnoty i pazerności.
A co do mnie, to aktualnie mentalnie szykuję się na mój wyjazd w ten weekend;) Jeszcze nie wiem, czy wystartuję, ponieważ nadal nie mam roweru i nei wiem czy części zdążą dojść:(. Trzymam kciuki za pocztę polską:) Poza tym również mentalnie szykuję się do Mistrzostw Polski par i drużyn. jeszcze nie wiem czy wystąpię tam na 100%, wszystko okaże się za tydzień:). Oprócz tego pochłania mnie praca praca i jeszcze raz praca i szykuję cykl artykułów na nasz portal:) Pierwszy już niedługo ujrzy światło dzienne:)

Napisane przez Justyna M, sierpień 09, 2010
Napisane przez Paweł, sierpień 10, 2010
Od dłuższego czasu ja mam ochotę się zaopatrzyć w jakąś szosówkę, choćby używaną, tylko brak mi na nią kasy
Napisane przez Justyna M, sierpień 11, 2010
) BTW, zgadzam się z tym,że Ci co jeżdżą na mtb kupują szosy, znam osobiście wiele takich przypadków. Mi też się szosy podobają,ale jak słysze czasem, jak mój tata narzeka na bolące ręce od jazdy po naszych polskich wertepach, to się mi odechciewa
| « poprzednia | następna » |
|---|
Refleksja po TdP

