BikeFama społeczność wszystkich rowerzystów

Jesteś tutaj: Blogi Relacja z Maratonu w Hermanowie(oraz całego pobytu)

Relacja z Maratonu w Hermanowie(oraz całego pobytu)

W końcu udało mi się znaleźć chwilę czasu, aby w miarę szczegółowo opisać to, co się działo w ubiegły weekend w Hermanowie.

Naszym pierwszym celem nie był jednak Hermanów a Żerków i to właśnie tam, po ponad 5cio godzinnej podróży(2 godziny błądzenia po rozkopanym z każdej strony Poznaniu) dotarliśmy do miejskiego hotelu(warunki bardzo bardzo dobre!), gdzie spędziliśmy noc. Po śniadaniu dnia następnego udaliśmy się do oddalonego o kilka kilometrów Hermanowa i naszego celu - folwarku konnego. I tu się zaczyna cała przygoda. Kiedy zjawiliśmy się na terenie folwarku przywitał nas widok krzątających się organizatorów, skaczących pod sceną dzieci oraz pierwszych osób, które miały zamiar startować w maratonie i czekały na chip, numer startowy i pakiet startowy. Po odczekaniu kilku godzin w końcu dostaliśmy klucze od pokoju od zmęczonej pani właściciel(nie mogliśmy zająć pokoju, ponieważ jeszcze nie były posprzątane po jednym turnusie kolonijnym). Nie mieliśmy jakichś pretensji, ponieważ mieli tam niezły meksyk - wyścig, kolonie a do tego wesele w drugiej części folwarku.

W międzyczasie zamieniliśmy parę słów  z organizatorem zawodów panem Krzysztofem Sadysiem . Podzielił się spostrzeżeniami na temat trasy, nagród, opowiedział parę słów na temat komplikacji organizacji całego maratonu. Ale widać po nim było,że stresik lekki musiał go łapać przed nadchodzącym dniem:).

Wieczorem zeszliśmy na dół i wzieliśmy się za składanie sprzętu - ostatnie czyszczenia, smarowania, wymiana siodełka i sprawdzenie pozycji. Nie wiedziałam co czeka mnie następnego dnia.I może to nawet lepiej:).

Do wyboru były 3 rodzaje tras MINI, MEGA i GIGA. Nieświadoma niczego wybrałam drugą 54 kilometrową opcję(czego później żałowałam szczerze w trakcie jazdy:)).

Start do wyścigu odbył się z prawie godzinnym przesunięciem(najprawdopodobniej ze względu na dojeżdżających zawodników). Już sam widok tylu osób na starcie robi wielkie wrażenie - prawie 300 uczestników, w tym mistrz Polski Andrzej Kaiser czy grupa zawodników CORRATECA i innych liczących się drużyn MTB.

Ruszyliśmy o godzinie 11, pierwszy odcinek trasy był to wyjazd z folwarku na szosę, który miał ok 1,5km i wiódł pod górkę. Następnie po wjechaniu na asfalt i przejechaniu 300 m trasa przeniosła się na łąki i lasy. Muszę przyznać,że juz na początku było gdzieniegdzie niebezpiecznie, gdyż kawałek trasy przez las był piaszczysty i niektórzy zawodnicy kończyli upadkami swoją jazdę.

Po tym pierwszym lesnym odcinku wjechaliśmy do Nowego Miasta, aby szosą dojechać do następnego, już bardziej wymagającego, odcinka leśnego. Tutaj zaczęły się krótkie podjazdy i zjazdy, a także piaszczysty wąwóz, który zawodnicy częściej podchodzili niż podjeżdżali. I kilka kilometrów po tym doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji - ok 40 osobową grupą najzwyczajniej w świecie zgubiliśmy się. Wynikło to nie z naszej winy, ale z tego,że ktoś po prostu zerwał strzałki na trasie i zaczęliśmy krążyć tracąc na tym ok 30 min. Dopiero jadąc tzw. pod prąd wjechaliśmy z powrotem na pożądany szlak. Trasa prowadząca do końca pętli MINI nie była aż tak wymagajaca, należało bowiem uważać w szczególności na niektórych stromych zjazdach w lesie.

Po dojechaniu do rozjazdu(w lewo MINI na metę, a w prawo MEGA i GIGA) i skorzystaniu z pierwszego bufetu zaczęła się o wiele trudniejsza trasa, która w głównej mierze tak naprawdę prowadziła przez łąki oraz szosy(oczywiście prawie cały czas pod górę), a sporadycznie wjeżdżało się w lasy. W szczególności w pamięć zapadł mi podjazd, a właściwie strome podejście, które znajdowało się w Żerkowie. Po podejściu z rowerem musiałam na szczycie odpocząć, bo brakowało mi tchu:).  Dalej trasa wiodła przez las(bardzo przyjemny odcinek- małe ostre podjazdy i zjazdy) a następnie wyjeżdżało się szosą z Żerkowa i wjeżdżało na kolejną polanę i jechało, jechało i jechało polnymi drogami...Aż do rozjazdu na metę dla MEGA i kolejną rundę dla GIGA. Wjeżdżając na droge do mety bylam przekonana,że już naprawdę niewiele zostało,a tu mała niespodzianka - było jeszcze ok 7km do mety! Moje ciało, a w szczególności krzyż i ręce odmiawialy posłuszeństwa(rower bez amortyzatorów robi swoje). Ostatni odcinek trasy wiódł łąką wzdłuż torów kolejowych i "asfaltem" do Hermanowa na folwark.

Po dojechaniu do mety poczułam szczerą ulgę, że to już koniec - poczułam przeliczyłam się, co do moich możliwości. Ale na pewno było warto spróbować swoich sił w maratonie;). Tym bardziej, że byłam 1 w swojej kategorii na dystansie MEGA:).

Podsumowując cały wyjazd uważam za bardzo udany, pomijając sytuację na trasie i czekanie na pokój.

Polecam maraton wszystkim - bez względu na wiek i staż kolarski, bo jest to doskonały trening i niesamowita przygoda:).

Written by :
janki
Points: 464
 
Komentarze (5)Add Comment
Airline
...
Napisane przez Airline, sierpień 25, 2010
Linki do fotek z maratonu:
http://picasaweb.google.com/10...ow201002#
http://picasaweb.google.com/a.olszanskafoto/MaratonMTBHermanow15082010#

może się na któreś odnajdziesz :-)
Agnieszka
...
Napisane przez Agnieszka, sierpień 25, 2010
Dziękismilies/smiley.gif na jednej się znalazłamsmilies/smiley.gif
Łukasz Jeska
...
Napisane przez Łukasz Jeska, sierpień 25, 2010
Gratuluje wynikusmilies/smiley.gif to był Twój pierwszy maraton mtb?
Agnieszka
...
Napisane przez Agnieszka, sierpień 25, 2010
Dziękuję, choć tak naprawdę to nie był jakiś dobry start;p
Tak pierwszy raz startowałam w maratoniesmilies/smiley.gif
Tomasz Jeska
...
Napisane przez Tomasz Jeska, sierpień 25, 2010
Ładnie smilies/smiley.gif Jak widać po ostatecznym opadnięciu wysiłku i emocji jednak warto było smilies/smiley.gif

Napisz Komentarz
smaller | bigger

busy

Polecamy: portal społeczności dla miasta chrzanów i najbliższych okolic | wynajmij na imprezę limuzyny bydgoszcz | usługi Sprzątanie Kraków tanie i skuteczne, polecamy usługi fotograficzne fotografia ślubna tarnowskie góry i śląsk. Ćwiczenia jogi na śląsku Joga Gliwice i okolicach. A jeśli już jesteśmy przy temacie ćwiczeń to zobacz koniecznie klub sportowy katowice, zajęcia fitness, sztuki walki i relaksacyjne