Powiedzcie mi jak to jest.
w sobotę było 35 stopni i bezchmurne niebo
a w niedzielę (w dzień maratonu) 14 stopni i pochmurno.
Akurat tak się składa że lubię gdy jest chłodno
więc to mi nie przeszkadzało.
Do Olsztyna wyruszyliśmy z rana a że było pusto na drodze
to dojechaliśmy w miarę szybko.
W tegorocznej edycji w Olsztynie padł rekord frekwencji – ponad tysiąc startujących.
Start po 11.00
Po zjechaniu w teren parokilometrowe błocko i uślizg.
Dalej było w miarę znośnie.
Generalnie trasa była ciekawa i fajna a i szybka.
http://www.bikemap.net/route/439332#lat=53.77712&lng=20.42307&zoom=13&type=2
Niestety jakiś ……………….. zmienił kierunek strzałki i dwa razy wracaliśmy aby znaleźc trasę.
Straciłam z kilkanaście minut i nabiłam niepotrzebne km.
finisz
Finisz był ostry ale jakoś dałam radę.
A sam maraton uważam za udany.

| « poprzednia | następna » |
|---|
Skandia Maraton 2010 – Olsztyn

