No i się doczekałam...ponad 3 miesiące czekania,na nowy sprzęt. Rower przyszedł wczoraj,zamówiony w sklepie internetowym(fuks-2 ostatnie sztuki). Sprzedawcy bardzo zaanagażowani,doskonale zapakowali sprzęt,przygotowali do jazdy(ustawienia),ale oczywiście i tak nie obyło się bez składania:) Jedynie co doprowadziło mnie do szału,to klucz imbus,którego w syfie taty nie potrafiłam znaleść,co też spowodowało opóźnienie przy składaniu. Po 1,5h zmagania w końcu udało mi się go zebrać do "kupy" ;D i pierwsza jazda zaliczona....(co prawda w nocy,ale ze światłem).
Taka mała anegdotka odnośnie składania: chciałam przykręcić sztyce do ramy,żeby móc obrócić rower do góry nogami...oczywiście nie spasowało mi,że sztyca jest przykręcana zwykłą imbusową śrubką,toteż znalazłam w folii część i stwierdziłam,że to pewnie służy ku sztycy...hahahahahahha!!! :P Okazało się,że jak chciałam przykręcić przednie koło,to nie miałam zacisku...
Na szczęście zorientowałam się,że to zły pomysł i że to jest część z koła!:P ale mnie kolega wyśmiał...
No cóż,jestem tylko kobietą i nie znam się na tych "facetowskich" rzeczach. Ale po wielu trudach udało mi się samodzielnie go złożyć. Tata tylko dzisiaj mi wyregulował linki i pancerze ponieważ biegi(tyl) mi nie działały(linka była nie naciągnięta na zaczepy od ramy).
Ogólnie rowerek wydaje się mi być bardzo leciutki,jedyną rzeczą,która mnie w nim denerwuje to te klamkomanetki...o szok,ciężko będzie mi się przestawić. Ale postanowiłam na wiosne zainwestować w zwykłe,póki co się troszkę pomęczę.
Amortyzator nie jest najwyższej klasy,ale mi w zupełności wystarczy-milion razy lepszy niż stary RST ZOOM 60. :P

Napisane przez peeotrs, grudzień 15, 2009
Napisane przez peeotrs, grudzień 17, 2009
Napisane przez keny, grudzień 18, 2009
| « poprzednia | następna » |
|---|
W końcu się doczekałam :)
Myślałam o Krakowie,Ustroniu,Dzięgielowie,Istebna(?),Pewnie mikromaraton w Zamarskach,Ondraszek
to już zależy od kondycji.

