Jeśli mam być subiektywny to nigdy mi się nie podobał. Ale dzisiaj patrząc na różne rowery uświadomiłem sobie to, że jesteśmy na to skazani. Włókno węglowe jest wszędobylskie i pozwala się formować w dowolne kształty. Wystarczy odbiegając od tematu zerknąć na wygląd bolidów F1, ale nie tylko tam to widać. Rowery stają się powyginane, a nam przychodzi do tego przywykać. Mimo, że są fani stali, aluminium i karbonu ostateczną walkę wygrywa ten ostatni i jest go coraz więcej. Coraz mniej rowerów gdzie nie ma chociaż kawałka z włókien węglowych.
Efektem jest dziwny wygląd rowerów, jakiś czas temu była dyskusja nad przyszłością pokazując obrzydliwe koncepty Specializeda czy Gianta. Wszystko wdrążane jest w życie, może nie dokładnie to co było na rysunkach, ale obecne spece są powyginane. A Rocky Mountain Altitude osiągnął chyba jak na razie szczyt (z nowości). Nie wiem czy nie zapoczątkował tego stary już Trek Y. Jak będzie dalej, zobaczymi. W każdym razie chyba już musimy się przyzwyczajać.
Ale absolutny rekord bije Storck Organic Light ;)


| « poprzednia | następna » |
|---|
