Artykul w budowie
Pierwsza Masa Krytyczna w Radomiu miała miejsce 30 maja 2003. Spotkaliśmy się pod fontannami na ul. Żeromskiego o godz. 18:00. Zebrało się nas około 30-40 rowerzystów.

Od tamtej pory jeździmy co miesiąc z małymi przerwami.
Pierwsze masy miały dość ciekawe atrakcje. A mianowicie bardzo nie podobało się to panom policjantom. Zaczęło się urządzanie łapanek rowerzystów.
"Czwarta Masa Krytyczna przeszła już do historii, obyła się 29 lipca 2003. Jak ktoś słusznie zauważył była to raczej MASAKRA KRYTYCZNA, ale o tym później. Masowicze w ilości około 200 osób zebrali się w Parku Kościuszki, skąd miał wyruszyć peleton ulicami Radomia. Niestety wraz z wybiciem godziny 18 Park został otoczony przez niezorganizowane siły policyjne. Przybyło około 10 radiowozów, panowie na skuterach ze straży miejskiej, dwóch policjantów na motorach no i.... zaczęło się. Przemowa policji, że to jest zebranie nielegalne, że powinniśmy jechać w kolumnach 15 osobowych jeden za drugim, z odstępami między kolumnami itp. podobne bzdury ( a ja się pytam czy jeśli na ulicy 25 Czerwca stoi 17 samochodów jeden za drugim tworząc korek i przy tym niemiłosiernie smrodząc, to czy do tych dwóch ostatnich przysyłają garnizon policji i spisują ich za udział w nielegalnej manifestacji ??? ) . Rowerzyści co jakiś czas próbowali się przebić przez kordon policji, aż wreszcie grupa około 70 masowiczów wyruszyła w miasto. Przebieg trasy był następujący: ...... już nie pamiętam dokładnie ( tyle emocji ), wiem na pewno że jechaliśmy ul. Limanowskiego (tu zablokowaliśmy rondo), przejechaliśmy całą ulice 1905 roku, później koło dworca PKP, następnie 25 Czerwca i do parku. W tzw. "międzyczasie" policja spisywała i ganiała rowerzystów po parku. W paru przypadkach interwencja była konieczna skoro ktoś przejeżdża na czerwonym świetle, to należy mu się mandat.
Ja osobiście mam parę uwag co do zachowania rowerzystów: Masa to nie miejsce gdzie się bawimy w berka z policją. Jedziemy po to, aby wywalczyć dobre drogi rowerowe w Radomiu oraz poszanowanie u kierowców, ale jeśli będziemy się tak zachowywać jak na ostatniej to nie ma to sensu. Chodzi mi o pajacowanie niektórych młodych osób, przejeżdżanie na czerwonym świetle, jazda raz jednym raz drugim pasem. Takie zachowania tylko wywołują agresje ze strony policji. Po co to nam ? Pozwolę sobie też zacytować słowa NITKI z forum GW: " ...Tym samym dochodzi do takich sytuacji jakie miały miejsce wczoraj. Grupa wyrostków wyzywała policjantów, wykrzykiwała jakieś gnojskie hasła bluźniąc przy tym niemiłosiernie. Jechali jak szaleni z zawrotną prędkością nie przestrzegając żadnych przepisów ruchu drogowego. Przez nich cała grupa postrzegana jest jako banda łobuzów. Miałam szczęście być w tej grupie 70 osób i muszę przyznać, że był to praktycznie bezproblemowy przejazd - spokojnym tempem, jednym pasem, z postojem na czerwonym świetle - jednak jak zwykle - do czasu. Ostatnie kilkaset metrów to znowu łamanie przepisów i ucieczka przed policją. I po co? Jakbyśmy dalej jechali spokojnie i zgodnie z zasadami nie byłoby żadnych problemów. Zdecydowanie nie była to masa na 5 i dużo brakowało jej do ideału, a szkoda, bo założenia i sam pomysł - ZNAKOMITE! "
A teraz wyjaśnię dlaczego użyłem terminu niezorganizowane siły policyjne otóż gdy przejeżdżałem koło radiowozu, policjant rozmawiający z centralą pytał się za co mają nas spisywać?, no właśnie nie ma paragrafu zakazującego jazdy na rowerze. A jeszcze jedno na Masie były zbierane podpisy pod petycją do władz Radomia w sprawie utworzenia w Naszym Mieście sieci dróg rowerowych. Niedługo zostanie ona zaniesiona do magistratu."
Pitagor

W roku 2004 masy w okresie letnim odbyły się z eskortą policji i legalnie(wg niektórych interpretacji przepisów).

Kolejny rok to kolejne zmiany - raz jeździliśmy ze zgodą MZDiK a raz nie.

Na jednej nawet współpracując policją zorganizowane zostało znakowanie rowerów.

Burzowa masa - lipiec 2005.

Obecnie przejazdy są zgłaszane policji i MZDiK.
Udało nam się przez te 6 lat:
- powstało Bractwo Rowerowe
- wybudowano pierwszy w mieście odcinek "śmieszki" rowerowej wzdłuż ul. Chrobrego
- kierowcy coraz częściej traktują nas jako równoprawnych użytkowników drogi
- powstała mapa rozwoju infrastruktury rowerowej
- budowane są drogi z masy bitumicznej - nie z kostki
- projektanci biorą pod uwagę niektóre uwagi cyklistów
Masa Krytyczna to impreza, na którą przyjeżdżają zarówno młodzi jak i starsi a nawet całe rodziny z dziećmi. Jeżeli posiadasz sprawny rower przyłącz się do nas!
Artykul w budowie

| « poprzednia | następna » |
|---|
