
W nasze ręce celem przetestowania trafiły krótkofalówki firmy Topcom, model 7100. Dostaliśmy cały zestaw czyli Twintalker 7100 Sport Pack. W niedużej walizce znajdują się 2 krótkofalówki, ładowarka, instrukcje, słuchawki oraz sportowe pokrowce do zamocowania na przykład ręce.
Pierwsze co rzuca się w oczy to rozmiar, krótkofalówki nie są większe od przeciętnego telefonu. Są wręcz zaskakująco małe - mają tylko 15mm grubości i prawie 10 centymetrów długości – do tego jednak trzeba jeszcze doliczyć 4 cm anteny. Waga jednego radiotelefonu to tylko 75 gram. Na początku nie wydawało się nam się, że tak małe urządzenie pozwoli komunikować się na odległość dziesięciu kilometrów - bo tyle deklaruje producent.
Do dyspozycji mamy 8 kanałów a na każdym do wyboru jeden z 38 w kodowaniu CTCSS lub 83 w kodowaniu CDCSS podkanałów. Walkie Talkie mają kilka przydatnych funkcji, jak na przykład: podświetlenie, funkcja monitorowania, funkcja przeszukiwania kanałów, uruchamianie głosem, stoper, blokada klawiszy.

Po wyciągnięciu z pudełka, ustawiamy urządzenia na te same kanały i sprawdzamy czy działają – ustawienie kanałów jest bardzo proste i nie jest do tego potrzeba nawet instrukcja. Po chwili zabawy i komunikacji między pokojami jedno z urządzeń rozładowuje się. Były nie naładowane więc trafiły do ładowarki na około 4 godziny. W tym czasie zapoznajemy się z pozostałymi funkcjami zestawu.

Testów ciąg dalszy.. W jednym urządzeniu zmieniliśmy kanał i podkanał na zupełnie inny. Następnie w drugim urządzeniu włączyliśmy funkcję przeszukiwania, dopiero po naciśnięciu przycisku PTT (pozwalającego na mówienie) drugie urządzenie praktycznie od razu znalazło ten sam kanał. Następna przydatna funkcja jaką przetestowaliśmy to VOX – czyli wykrywania głosu. Ma ona 3 stopie czułości, na pierwszym z nich wykrywa mowę od momentu gdy zaczniemy mówić – działa to bardzo szybko – na trzecim stopniu czułości krótkofalówka wykrywa wręcz szept i najlepiej się sprawdzi przy założonej słuchawce.

Słuchawki wyglądają tak samo jak te do telefonów komórkowych. Jedna słuchawka z mikrofonem i przyciskiem PTT na kablu oraz klips do przymocowania do ubrania. Słuchawka wraz z funkcją VOX i maksymalną czułością idealne sprawdzi się tam gdzie potrzebne są wolne ręce oraz komunikacja z drugą osobą. Nie do końca może się to sprawdzić na rowerze gdyż silniejsze podmuchy wiatru mogą uruchomić rozmowę, ale dzięki przyciskowi na kablu słuchawkowym (wtedy możemy wyłączyć vox) urządzenie może być nawet w plecaku.


Najbardziej interesował nas deklarowany zasięg urządzeń - 10 km. Postanowiliśmy go oczywiście sprawdzić czy nie jest zawyżony ;) Keny został w domu a ja pojechałem rowerem na pewną górę oddaloną od domu o około 3 kilometry w linii prostej. Przez całą drogę dało się rozmawiać, miejscami tylko traciliśmy zasięg w pobliżu większych zabudowań w mieście. Natomiast po wjechaniu na górę rozmowy odbywały się bez większy zakłóceń. Postanowiliśmy sprawdzać dalej.. i zjechałem za wspomnianą górkę i już po kilkuset metrach straciliśmy zasięg całkowicie. Trochę się zawiedliśmy ale w instrukcji jest napisane, że zabudowania, nierówności terenu znacznie skracają zasięg. W każdym razie i tak było nieźle gdyż na poziomie nie dużego miasta bez bardzo wysokich zabudowań da się komunikować.

Kilka dni później zdecydowaliśmy, że damy urządzeniom jeszcze jedną szansę. Na tej samej górze (Góra Bożniowa, Trzebinia, 402 m. n.p.m.) stała jedna osoba z krótkofalówką a ja systematycznie się od niej oddalałem, sprawdzając kiedy stracimy kontakt. Ku naszemu zdziwieniu tego dnia nie udało nam się go stracić. Co około 2 kilometry pytałem przez radiotelefon czy mnie słychać, zawsze słysząc odpowiedź pozytywną. Jednak najgorzej było w okolicach dróg – może CB radia zakłócają krótkie fale? - nie mniej jednak w granicach 6 km od drugiego radiotelefonu dało się rozmawiać. Jadąc dalej odjechałem o kolejne dwa kilometry.. - stałem na górze Sybieria (Płaza, około 380 m.n.p.m) a "druga część" na Bożniowej. Między nami można powiedzieć, że była dolina więc nic nie zakłócało rozmowy. Komunikacja była czystsza niż w mieście. Według mapy między nami w linii prostej było około 9 kilometrów. Sądząc po czystości oraz jakości rozmowy można założyć że odległość równych 10 kilometrów nie będzie stanowić najmniejszego problemu. Naszym zdaniem w linii prostej zasięg może być nawet jeszcze większy.
Krótkofalówki okazały się też deszczoodporne co sprawdził keny razem z Annihilatorem podczas rajdu "rekreacyjnego" Kraków - Trzebinia, przejechali z radiotelefonami w kieszonce na ramieniu plecaka ponad 40 kilometrów w deszczu i błocie – mimo to ciągle działają :)
Baterie urządzeń trzymają kilka dni – w zależności od ilości rozmów.

Podsumowując cały test: Nie są to krótkofalówki jakimi kiedyś bawiliśmy się jako dzieci które miały zasięg 100 metrów i rozmiary pustaka budowlanego. Walkie Talkie Topcom 7100 to bardzo dobry sprzęt do komunikacji - mimo swych miniaturowych rozmiarów - nawet na duże odległości. Ten sprzęt dobrze może się sprawdzić w wielu sytuacjach, choćby podczas większych wycieczek rowerowych gdzie trzeba "zarządzać" większą grupą osób, dla organizatorów podczas zawodów rowerowych, czy nawet holując samochód do czego również i nam się niestety przydały ;)
Dziękujemy firmie Topcom za udostępnienie urządzeń do testów.

| « poprzednia | następna » |
|---|
