
W nasze ręce trafił do testu plecak Columbia Mobex. Na początku plecak zachwycił mnogością kieszonek, funkcji i nowoczesnym wyglądem. Jeżeli chodzi o wygląd to ten plecak jest na pewno jedyny w swoim rodzaju, jego konstrukcja przypomina konstrukcję namiotu typu „igło”. Mimo że plecak jest pusty sprawia wrażenie pełnego, dzieje się tak dlatego że posiada on stelaż z giętkich prętów. Mobex za swój unikatowy wygląd otrzymał nagrodę jury konkursu OutDoor Industry Award. Plecak teoretycznie przeznaczony jest dla sportowców: biegaczy, nordic walkerów i rowerzystów.
Konstrukcja
Plecak jest wykonany z cienkiego materiału nie przepuszczającego wody do wnętrza – materiał jest tak cienki że widać co znajduje się w środku. Mimo pozornej delikatności materiał jest mocny. Szelki wykonane są z siateczki wypełnionej gąbką - co czyni je przewiewnymi, na grubym pasie biodrowym znajduje się wodoodporna kieszonka, po drugiej jego stronie mocowanie na bidon.

Na regulowanym pasie piersiowym mamy do dyspozycji przerażająco mocny gwizdek – to chyba na wypadek jakbyśmy się gdzieś zgubili. Plecy plecaka są usztywniane i nie posiadają żadnego systemu wentylacji! Po zewnętrznej stronie plecaka znajdują się również w kieszenie siatkowe oraz dwie na zamek. Jak siatkowe po bokach są jeszcze użyteczne tak zamykana na zamek na dole jest bez użyteczna, nie da się do niej nawet palca wsadzić, trochę lepiej jest z górną.


Wnętrze
Dzięki zamkowi na całej długości plecaka możemy go otworzyć i bez problemu wyciągnąć rzeczy ze spodu. Mobex posiada specjalną kieszeń na bukłak oraz mocowania na szelkach na rurkę. Wnętrze plecaka jest przedzielone do wysokości 1/3 siatką, którą to można jeszcze podwyższyć do 2/3 wysokości plecaka. Przegroda uniemożliwia wypadaniu przedmiotów nawet gdy jest otwarty na całej szerokości. W środku znajduje się jeszcze pięć kieszonek – dwie w nie oddzielanym przedziale oraz trzy nieduże kieszenie na drobiazgi, typu narzędzia, latarkę itp.

Test
Pierwsze testy plecaka rozpoczęły się maju, który zbytni nie rozpieszczał nas słońcem a wręcz przeciwnie, cały czas padło i były powodzie. Dzięki temu plecak Columbia został przetestowany w wodnych warunkach. Podczas jazdy w deszczu nie zauważyłem przecieków do jego wnętrza, jednak gdy został wniesiony do pomieszczenia zaczął się „pocić” i zrobił się wilgotny w środku.

Do wykorzystania mamy 24 litry pojemność, czyli bez problemy zmieścimy w nim kurtkę, spodnie, 2 litrowy bukłak z piciem jakieś drobne narzędzia czy jedzenie.

Podczas pierwszych dni testów temperatura powietrza nas nie rozpieszczała i utrzymywała się na poziomie do 20 stopni. Na początku plecak robił dobre wrażenie dobrze się trzyma i nie przemieszczał się nawet podczas agresywnej jazdy. Gorzej było pod górę gdy plecy zaczęły się pocić i nie miały jak oddychać bo plecak bardzo dobrze przylega do pleców. Według informacji jakie posiadam na temat plecaka, gdy przegrzeją nam się plecy możemy zdjąć pasy naramienne i Mobex będzie się trzymał na samym pasie biodrowym – wtedy nie przylega do pleców i mogą się „wietrzyć”. Jest taka opcja jednak nie sprawdzi się ona w ogóle na rowerze. Więc na rowerze plecy nie będą oddychały a koszulkę potem można „wykręcać”.

Jeżeli plecak byłby tylko dla rowerzystów wymagałby jeszcze kilku modyfikacji, np. systemu wentylacji pleców podczas jazdy – wystarczyły tunel powietrzny przez środek pleców, usunięcie mocowania na bidon i zmniejszenie powierzchni kieszonki oraz wykonanie całego pasa z takiego materiału jak szelki dla przewiewności, dołożenie odblasków.

Plecak za to bardzo dobrze sprawuję się podczas pieszych wędrówek czy krótszych wypadów w góry. Podczas wypadów na nogach w góry Mobex sprawiał wrażenie lżejszego niż jest dzięki dobrze dopasowanym pasie biodrowym i miękkich szelkach. Gdy zaczynają się nam przegrzewać plecy możemy skorzystać z systemu wentylacji czyli ściągnąć ramiona plecaka który wtedy będzie się trzymał na samym pasie biodrowym. Do konstrukcji możemy przymocować kijki do nordikwalkingu za pomocą elastycznych gumowych ściągaczy. Dzięki tym ściągaczom możemy też przystosować plecak do transportu karimaty – łącząc ściągacze ze sobą – wtedy karimatę możemy zamocować na górze, na dole plecaka można wtedy przymocować śpiwór. W ten oto sposób przystosujemy plecak Columbia do krótkich i szybkich wypraw.

Plusy
-
nowoczesny wygląd
-
wodoodporność
-
stabilny system nośny
-
duża pojemność
-
duża ilość kieszonek
Minusy
-
trzeszcząca konstrukcja stelaża
-
brak odblasków
-
brak systemu wentylacji pleców na rowerze
-
nie wentylowany pas biodrowy
-
zajmuje dużo miejsc podczas przechowywania
-
wysoka cena

Plecak Mobex ma pojemność 24 l, a jego cena detaliczna to 359 zł. Mniejsza wersja - Mobex Sprint o pojemności 13,4 l jest w cenie 279 zł. Dostępne wersje kolorystyczne : czarna, niebieska i żółta.
Dziękujemy firmie Columbia za udostępnienie plecaka do testów.

| « poprzednia | następna » |
|---|
