BikeFama społeczność wszystkich rowerzystów

Jesteś tutaj: Start Turystyka

Turystyka, wyprawy, trasy, wycieczki

Passo dello Stelvio - wyprawa w najwyższe góry Europy


Czyli rowerem przez najwyższe przełęcze Alp i Dolomitów. Wśród nich cel główny podróży - królowa alpejskich przełęczy, najwyższa we Włoszech - Passo dello Stelvio ( 2758 m. npm ). Wyprawa ma na celu sprawdzenie swoich umiejętności, poznanie nowych kultur, doskonalenie języków, a przede wszystkim odwiedzenie magicznych i pięknych miejsc jakimi są okolice najwyższych gór Europy.

Więcej…

V Jubileuszowy Rajd Śladami Szwejka


Program tegorocznych manewrów Szwejkowych jest zróżnicowany. Trasa do przejechania dość długa. Odcinki bieszczadzkie wymagają dobrego przygotowania. Natomiast końcowe etapy to sama przyjemność. Długi zjazd z Humennego do Sarospatak (ok. 90 km) zakończony kąpielą w basenach termalnych stanowi radosne podsumowanie zmagań z trasą.

Więcej…

Wyprawa rowerowa dookoła Polski - relacja


3965 kilometrów pokonane na rowerach, wzdłuż granic Polski, w ciągu 30 dni, przygoda i setki wspomnień. Dla Joanny Zabielskiej z Wrocławia, Piotra Stokłosa z Jasienia i Mateusza Jamrozika z Żar - trójki przyjaciół, był to sposób na spędzenie wakacji. Udało im się zrealizować swoje marzenie – przejechać na rowerach trasę dookoła naszego kraju i przez miesiąc, każdego dnia, czerpać radość i przyjemność z pokonywania kolejnych kilometrów, poznawania nowych miejsc i podziwiania piękna otaczającej nas przyrody. Przedstawiamy relację jednego z uczestników tej wyprawy.

BO MARZENIA TRZEBA SPEŁNIAĆ...

Wyprawa rowerowa dookoła Polski była naszym marzeniem od bardzo dawna. Jazda na rowerze jest dla nas jednym z tych zajęć, które lubimy robić najbardziej. Ja zacząłem o tym myśleć już w wieku trzynastu lat. Czas mijał, a marzenie czekało, gdzieś w kolejce, za innymi ważnymi sprawami... W maju 2008 roku, razem z Mateuszem wybrałem się na rowerach do Pragi. Po tym krótkim wypadzie szybko poszliśmy za ciosem, i jeszcze tego samego roku odwiedziliśmy duński Bornholm. Wydarzenia te sprawiły, że myśl o dużej wyprawie stawała się coraz jaśniejsza i śmielsza. Minęło kilka tygodni i wreszcie, podczas jednej z rozmów z moją dziewczyną Asią, doszliśmy do wniosku, że nie ma na co czekać i jeśli chcemy przejechać rowerami trasę wzdłuż granic Polski, to trzeba to zrobić w najbliższe wakacje. I tak, na kilka miesięcy przed planowanym wyjazdem, razem z Asią i Mateuszem zaczęliśmy stawiać pierwsze kroki na drodze do realizacji swojego wspólnego marzenia.

Więcej…

Wyspy Chorwacji 2009 - relacja z wyprawy


Wyprawa Wyspy Chorwacji 2009 zakończyła się niemal pełnym sukcesem - jeśli chodzi o zaplanowaną trasę oraz miejsca i miasta które mieliśmy zwiedzić. Jedyną wpadką było ominięcie miasta Bol na wyspie Brac - a to ze względu na fakt, iż zgubiliśmy drogę... Szutrowa ścieżka prowadząca około 8km w dół zakończyła się, nie jak zakładaliśmy na plaży, a 100 metrowym urwiskiem...

Więcej…

Andanza de Honker - coraz bliżej


Przede wszystkim zmienia się skład i liczba uczestników – z 19 wykruszyło się 4, ale za to przybył 1, więc bilans na dzień dzisiejszy wynosi 16 uczestników.

Wykorzystując porę zimową staramy się organizować różne przedsięwzięcia pozwalające nam pozyskać fundusze na zrealizowanie wyprawy. Organizujemy Bal Karnawałowy dla Okręgu Łódzkiego ZHR a także Ligę Biegów na Orientację w której udział może wziąć każdy chętny (więcej informacji na blogu: www.lodzkaorientacja.blog.pl).

Więcej…

Wyprawa rowerowa dookoła Islandii 2010 - zapowiedź


Na pomysł wyprawy i jego realizację wpadliśmy nagle. Pewnego dnia Bartek rzucił: 
„Może pojedziemy rowerami przez Islandię ?”. Wiedziałam, że ta Islandia od dawna mu chodzi po głowie, ale dopiero teraz możemy spełnić to marzenie. I w ten oto sposób, podczas któregoś ciepłego, lipcowego dnia, postanowiliśmy następne wakacje spędzić na Islandii. Pomysł ten całkowicie wypełnił nasze życie i stał się odskocznią od codzienności. Organizację wyprawy rozpoczęliśmy od zakupu przewodnika oraz przejrzenia niezliczonych ilości stron poświęconych gejzerom, wodospadom, lodowcom, wulkanom, trollom i innym stworom, które chcemy podglądać w trakcie naszego pobytu na Islandii.

Więcej…

Sosnowiec - Przylądek Rozewie - przygotowania do wyprawy

Mamy końcówkę grudnia. Na dworze zima która dotarła do nas trochę spóźniona. Jak dla mnie tylko lepiej. Od początku tego miesiąca zaczęły się przygotowania do wakacyjnej wyprawy. Po pierwsze zaczęły się codzienne treningi na rowerze, kiedy tylko się dało ciepłe ubranie, kask na głowę i przed siebie. Jednak pewnego dnia po przebudzeniu okazało się, że na dworze śnieg, mróz. Jednym słowem zima w pełni. W myśl zasady Polak potrafi ( a polka to już w ogóle) siadłam na rower stacjonarny. Nie ukrywam, że troszkę mniej interesujące widoki i monotonia, ale trening to trening. Codziennie przynajmniej 50 km i weekendowe dłuższe jeżdżenie ok. 100. Dobry początek by już dziś przygotować się do ambitnego planu.

Więcej…

U nas dalej już nie można jechać – Osinów Dolny 14°07´ E


„Dokąd jedziemy w tym roku?” Takie pytanie zadaliśmy sobie pewnego zimowego dnia 2009 roku, a może był to jeszcze 2008 r. Mając w myślach zeszłoroczną wyprawę do Wilna , w której przejechaliśmy 1100 km na rowerze, długo myśleliśmy nad wyborem kolejnego celu. Było wiele opcji do wyboru: był i Wiedeń i Morze Adriatyckie oraz Morze Bałtyckie. Postanowiliśmy, że pojedziemy nad nasz Bałtyk. Tylko teraz w które miejsce? 
Więcej…

7:10 Sestokai – rowerem po Litwie, Łotwie i Estonii


Osoby dramatu (w kolejności przypadkowej): Lucky, Szpula, Sebastian, Wiśnia, Majka, Marta, Dudek, Andrzej, Boski, Hania, Kuzyn vel. Turek. 
Od wszystkich bije zadziwiający blask. Ich wzrok jest jasny a kroki pewne. Pojawiają się z nikąd, budząc strach i uwielbienie. Mężczyźni z szacunkiem pochylają obnażone głowy, młode dziewczyny rzucają kwiaty na drogę a pobożne dziatki klękają pokornie. Normalnie respekt!
Więcej…

Scotland Castle Tour 2009 - relacja po wyprawie


31 lipca (piątek)


„A droga długa jest, niewiadomo gdzie ma kres”. Słowa piosenki zespołu Akurat bardzo pasują do naszej podróży do Szkocji. Scotland Castle Tour to moja pierwsza tak długa wyprawa rowerowa. Początkowo były to tylko kilkudniowe wypady za miasto. To, co przeżyłam w sierpniu na długo zostanie w mojej pamięci. Wyruszyliśmy 31 lipca około godzimy 10:00 z Czerska. Do Paryża jechaliśmy przez Niemcy autostradą, z którą nieodłącznie kojarzyć mi się będzie napis AUSFAHRT, pojawiający się co jakiś czas przed moimi oczami i oznaczający zjazd. Belgia i Francja były już bardziej ciekawe, niż niemieckie tereny.
Więcej…

Alpy sierpień 2009 - relacja z wyprawy

Druga wyprawa w Alpy doszła w końcu do skutku.
Wystartowaliśmy o 3:00 z Warszawy, po 15 godzinach jazdy samochodami dotarliśmy do naszego punktu wypadowego, Locarno.
Dzień pierwszy z Locarno do Varzo (532 m npm) etap rozgrzewkowy okazał się cięższy niż przypuszczaliśmy.
Od samego początku wyprawy towarzyszyło nam bezchmurne niebo i temperatura w okolicy 30oC, która dała się nam mocno we znaki.

Więcej…

JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL