BikeFama społeczność wszystkich rowerzystów

Jesteś tutaj: Start Turystyka

Turystyka, wyprawy rowerowe, trasy, wycieczki

Wyprawa do Chin przez pustynię Gobi

p6090250a05.07.2008 r. sobota
89 dzień wyprawy

Poranek przyiosł mi kolejne spostrzeżenia dotyczące życia Mongołow. Otoż nikt rano nie spieszył się ze wstawaniem, pomimo że juz nie spał (po 6-ej przebudzila mnie babcia, ktora się ubrała i położyła dalej do łożka). Wynika to chyba z tego, ze pierwsi ktorzy wstają mają najwie-cęj prac gospodarczych do wykonania, więc nikt się nie spieszy. Sam wiec także spokojnie pole-żałem sobie do 8-ej. Sniadanie bylo wyjątkowo skromne – suchy chleb, 2 ciasteczka i herbata z cukrem. Jednak mnie najbardziej cieszył fakt spokojnie spędzonej nocy w jurcie. Zauważyłem także, że na zimę jest ona docieplana grubyni płachtami, jakby z wełny.

Więcej…

Wyprawa do Chin - kolejne ralacje

p605011330.06.2008 r. poniedziałek
84 dzień wyprawy

Ze wzgledu na przepelniony dom (czesc mieszkancow spala na podlodze) spalem na lozku w dawnej przyczepie stolowej, przerobionej na letnia kuchnie. Obudzil mnie ruch w gospodarstwie ok. 6.30. Wstalem jednak troche pozniej. Krecac sie w poblizu kuchni dwa razy zjadlem sniadanie. Raz to byl chleb z dzemem i slodkie buleczki, a w drugim przypadku zupa z ryzem gotowana na resztkach miesa wolowego (kosc). Po 9-tej udalem sie z synem wlascicielki gospodarstwa kupic mongolska karte telefoniczna (sim karte), aby znajomi mogli do mnie od czasu do czasu zadzwonic. Dostalem ja za 10000 tugrikow, z czego 5000 jest do wydzwonienia. Pierwszy telefon wykonalem do Konsula Generalnego RP w Ulan Bator i poinformowalem go o rozpoczeciu etapu podrozy przez Mongolie i umowilismy sie na kawe w konsulacie. Ale to za kilka dni.
Więcej…

Kolejny tydzień wyprawy do Chin

p526000122.06.2008 r. niedziela
76 dzien wyprawy


    W wyniku sobotnich rozmow z moimi gospodarzami dowiedzialem sie, ze jak chce to moge dzisiaj pojechac samochodem do Listwianki. Dodatkowo, aby w poniedzialek miec wiecej czasu na zalatwianie swoich spraw w Irkucku, zorganizowano mi nocleg w Angarsku (ok. 35 km blizej Irkucka).

Więcej…

Wypawa do Chin - relacja z kolejnych 6 dni

p520008516.06.2008 r. poniedziałek
70 dzień wyprawy


    Budzik miałem ustawiony na 6.30, ale jakoś nikt nie wstawał, więc postanowiłem trochę poleżeć. I tak wstałem po 8. Gospodyni wychodziła do pracy w wiejskim sklepie, ale 16-letnia córka Nina spisała się na medal i śniadanie, które ona przygotowała, było bardzo smaczne. Później zajechałem do sklepu podziękować gospodyni za gościnę i uzupełnić zapasy żywnościowe. Przed 10-tą ruszyłem w drogę.

Więcej…

Wypawa do Chin - relacja z 68 i 69 dnia

p5190037male14.06.2008 r. sobota
68 dzień wyprawy

    Kładłem sie spaс ok. 2 w nocy (oglądałem mecz Wlochy – Rumunia), więc rano nie chcialo sie wstawać. Przed wyjazdem uczestniczyłem jeszcze w krótkiej Mszy Św. Oraz troche rozmawiałem z gospodarzami. Niestety, ale trzeba było ruszać w drogę. Ostatecznie wyjechałem o 10.30.

Więcej…

IV Rodzinny Rajd Rowerowy o Puchar Złotego Bicykla

Stowarzyszenie Rozwoju i Promocji Gminy Iwkowa wspólnie z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Iwkowej już po raz kolejny organizuje imprezę sportową pod hasłem "Puchar Złotego Bicykla". Podczas tegorocznej edycji, która odbędzie się 6 lipca na stadionie w Iwkowej, zapraszamy do udziału w IV Rodzinnym Rajdzie Rowerowym o Puchar Złotego Bicykla.

Więcej…

Wyprawa do Chin wkracza w drugi miesiąc - kolejne relacje

p509012405.06.2008 r. czwartek
59 dzień wyprawy

Rano przebudziłem się sam, ale cierpliwie poleżałem sobie do 6. Wieczorem mówiłem gospodarzowi, że rowerzystom dużo energii daje dżem. Więc na śniadanie dostałem go do jedzenia w znacznej ilości, niczym zupę. Po 7.30 byłem już w drodze.

Więcej…

55 i 58 dzien wyprawy do chin

p5080109chiny01.06.2008 r. niedziela
55 dzień wyprawy
Zgodnie z planem dzień dzisiejszy został przeznaczony na odpoczynek. Na 10 rano poszedłem do Kościoła. Akurat trafiłem na ceremonię ślubną. Tak jak wszystkie Msze Św., na których byłem w Rosji, tak i ta była bardzo rozśpiewana i wesoła. Poźniej w domu parafialnym było krótkie przyjęcie weselne, do pójścia na które namówił mnie Ks. Melichior (miejscowy proboszcz, z pochodzenia Słowak). Długo jednak nie posiedziałem sobie, ponieważ musiałem zrobić gumę w tylnym kole oraz wysłać relacje do Polski. O ile ta pierwsza czynność poszła mi nadzwyczaj szybko, to z tą drugą było ciężko. Trafił mi się komputer z połowy lat 90, który pracował niesamowicie wolno, a poza tym nie było na nim możliwości zgrania zdjęć.

Więcej…

Kolejne relacje z wyprawy do chin

24.05.2008 r. sobota
47 dzien wyprawy

Po przemysleniach nocno – poranych zdecydowalem, ze nie jade dzisiaj po poludniu, tylko w niedziele ok. 13-14. Do podjcia takiej decyzji przyczynilo sie dlugie siedzenie nad mapa Rosji (dosc dokladna) i liczeniu kilometrow oraz powrot do wczesniejszego zalozenia, ze jeden dzien w tygodniu powinien byc przeznaczony na pranie, internet, zwiedzanie, przeglad roweru, itd.


Więcej…

Finisz!  IX dzień rajdu Z prądem Wisły

ryszardNa ostatni etap rajdu – z Gniewu do Gdańska – wyjechali o godzinę wcześniej. Droga była spokojna, pogoda idealna, choć z początku trochę zawiewało chłodem. Na trasie jednak dostali wiatr w plecy i migiem pokonali cały etap. Na 20 kilometrów przed Gdańskiem stuknął im tysięczny kilometr!

Czasu starczyło nawet na przystanki w Kwidzynie, Sztumie i Malborku. W tym ostatnim Sławek zamkową wieżyczkę ochrzcił mianem „krzyżackiej trafostacji”. Ot, energetyczne skojarzenia…

Więcej…

Amstaff VII dzień rajdu rajdu Z prądem Wisły

014– Być w Toruniu i nie widzieć starówki to jak pojechać do Rzymu i nie zobaczyć Papieża – mówił wczoraj Paweł Czarny przed wyjazdem z bazy noclegowej do centrum miasta. Zanim jednak kolarze zatrzęśli się na toruńskim bruku, musieli biec z pomocą kobiecie zaatakowanej przez rozwścieczonego psa.

Na starówkę
– Nastroje mamy dobre, plan jazdy ustalony, po wizycie w centrum Torunia przekraczamy Wisłę i ciągniemy do przodu. Trasa jest stosunkowo krótka, więc pojedziemy bez większych ciśnień. Na niebie ani jednej chmurki, ale w twarz wieje chłodny i silny wiatr. Według prognozy pogody będziemy go mieć cały czas w twarz podczas jazdy – relacjonował przed wyjazdem organizator rajdu, Paweł Czarny.
Ostrołęccy i kaliscy cykliści zamierzali jednak przed opuszczeniem miasta wykonać pamiątkowe zdjęcia, kupić pierniki, którymi obładują wóz techniczny oraz wysłać widokówki do rodzin i znajomych. Wyruszyli więc w drogę, nie przewidując, co ich na niej spotka.

Więcej…

Salto mortale VI dzień rajdu Z prądem Wisły

na_trasie_2Etap z Płocka do Torunia mignął niespodziewanie szybko. Po miłym spotkaniu z płockimi energetykami wyjechali na trasę. Po drodze zdarzył się wypadek – na szczęście bez poważniejszych konsekwencji.

Miłe spotkanie w Płocku
– Dzisiaj wyspani, zwarci i gotowi do drogi, przed wyjazdem spotkaliśmy się z koleżankami i kolegami z ENERGI w Płocku – mówi Paweł Czarny. – Zostaliśmy zaproszeni na bardzo miłe spotkanie, wspaniale nam się rozmawiało. Atmosfera była świetna, więc trochę niechętnie wyjeżdżaliśmy dalej – przyznaje z uśmiechem. Kolarze usłyszeli również zapowiedź, że może w przyszłym roku na rajd pojedzie większa ekipa. Kto wie – tegoroczny rajd z kolegami z Ostrołęki ustalony został jedynie przez telefon. Może więc w przyszłym roku znacznie większa grupa kolarzy z całej ENERGI wyruszy na trasę?

Więcej…

Rajd Z prądem Wisły - relacja z 4 i 5 dnia

we_mgle_2Pod wiatr – IV dzień rajdu

– Dziś na drodze mżawka. Raz cieplej, raz chłodniej, ale solidniejszy deszcz nie pada. Jest niedziela, jedziemy lokalną drogą, więc nie musimy się zmagać z dużym ruchem, nie mijają nas pędzące TIR-y i autobusy – relacjonował rano Ryszard Rucki z Ostrołęki. Ale już wkrótce kolarze przekonali się, że to nie zmęczenie, lecz właśnie pogoda będzie dziś ich najtrudniejszym przeciwnikiem.

Więcej…

43, 44, 45, 46 dzien wyprawy do chin

p425011620.05.2008 r. wtorek
43 dzien wyprawy


Poranek niczym specjalnym nie roznil sie od pozostalych, no moze z malymi wyjatkami - dostalem kanapki na droge oraz udalem sie do apteki, aby rozejrzec sie za solidna odzywka. Bez szans. Kobieta chciala mi najpierw wcisnac zwykle witaminy, bo innych nie ma. A jak pokazalem odzywke, ktora kupilem w Moskwie, to od razu byla, tyle ze o 20% drozej! W drodze, jeszcze w Ufie, kupilem jakies witaminy w tabletakach - tu jednak sprzedawczyni najpierw porownala zawartosc witamin jakie mialem z Polski i swoich, a dopiero pozniej polecila.

Więcej…

Tysiąc kilometrów na rowerach!

Ponad tysiąc kilometrów przejadą w tym roku na rowerach kaliscy energetycy, wyruszający na trasę V Wiosennego Rajdu Rowerowego „Z prądem Wisły”. Po raz pierwszy towarzyszyć im będą koledzy po fachu z Ostrołęki. Trasa rajdu wiedzie z Wisły do Gdańska.

Więcej…

Strona 6 z 16

Polecamy: portal społeczności dla miasta chrzanów i najbliższych okolic | wynajmij na imprezę limuzyny bydgoszcz | usługi Sprzątanie Kraków tanie i skuteczne, polecamy usługi fotograficzne fotografia ślubna tarnowskie góry i śląsk. Ćwiczenia jogi na śląsku Joga Gliwice i okolicach. A jeśli już jesteśmy przy temacie ćwiczeń to zobacz koniecznie klub sportowy katowice, zajęcia fitness, sztuki walki i relaksacyjne