
Na pomysł wyprawy i jego realizację wpadliśmy nagle. Pewnego dnia Bartek rzucił:
„Może pojedziemy rowerami przez Islandię ?”. Wiedziałam, że ta Islandia od dawna mu chodzi po głowie, ale dopiero teraz możemy spełnić to marzenie. I w ten oto sposób, podczas któregoś ciepłego, lipcowego dnia, postanowiliśmy następne wakacje spędzić na Islandii. Pomysł ten całkowicie wypełnił nasze życie i stał się odskocznią od codzienności. Organizację wyprawy rozpoczęliśmy od zakupu przewodnika oraz przejrzenia niezliczonych ilości stron poświęconych gejzerom, wodospadom, lodowcom, wulkanom, trollom i innym stworom, które chcemy podglądać w trakcie naszego pobytu na Islandii.
Mozolnie, lecz z kolejnymi sukcesami wydeptywaliśmy sobie drogę ku kolejnym patronom. W pocie czoła Bartek tworzył stonkę internetową tysiące razy sprawdzaną pod względem gramatyki, interpunkcji itp. przez naszych znajomych. Nasz webmaster – Wojtek Skowron – wielokrotnie zarywał noce dopieszczając stonkę. Ja tymczasem podjęłam wielomiesięczny trening wytrzymałościowo – kondycyjny. Chodzę na aerobik i pakuję na siłowni. Częste ćwiczenia dają efekty, które widzę po braku zadyszki, gdy wchodzę na najwyższe piętro na moim Wydziale oraz po tym, że mieszczę się w moje dżinsy z liceum. Kondycyjnie Bartek jest lepiej przygotowany niż ja, on się wspina na ściance a ja biorę już 15 kg na klatę. 
Wylatujemy 7-go lipca a dzień później świętujemy w Reykiawiku moje urodziny. Do Polski wracamy liniami Iceland Express 4-go sierpnia. Naszym celem jest objechanie wyspy podążając głównie szosą nr 1 „Ring Road” w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Mamy przed sobą ok. 1500 km oraz 28 dni ( 7 lipca – 4 sierpnia) żeby tego dokonać. Najpierw skierujemy się do największego miasta tego kraju czyli Reykjaviku. Potem popedałujemy na wschód. Raczej starać się będziemy trzymać „jedynki”, która wg relacji z poprzednich wypraw jest chyba jedyną asfaltową drogą na tej wyspie. Liczba rzeczy, które chcemy zobaczyć jest duża, myślę jednak, że nie porywamy się z motyką na słońce i wszystkie atrakcje padną łupem naszych aparatów fotograficznych. Chcemy zobaczyć słynne wodospady ( Gulfoss, Detifoss, Svartifoss oraz Godafoss), przejedziemy obok jednych z największych lodowców w Europie (Vatnajökull oraz Myrdalsjokull ) a kości będziemy grzać w licznych gorących źródłach – m.in. w jeziorze Myvatn oraz w osławionej Błękitnej Lagunie, niedaleko Raykjaviku. Do tego gejzery, fiordy, Parki Narodowe (Skaftfell, Thingvellir)….. A to tylko ta „przewidywalna” część wyprawy. Przede wszystkim liczymy na poznanie tej drugiej strony Islandii…dzikiej, pustej, surowej i wymagającej. Obydwoje mieszkamy w bardzo dużych miastach i mamy nadzieję, że taki skok w inną rzeczywistość na niemal miesiąc dobrze nam zrobi. Planujemy nocować pod namiotem, ale równocześnie liczę, że uda nam się od czasu do czasu przespać w domu u Islandczyków – poza zachwalanymi atrakcjami i dziką przyrodą chcielibyśmy jednak poznać kulturę tego małego narodu, który tyle wieków przeżył w izolacji od reszty Europy. Generalnie odrzucamy ideę płatnych kempingów, kwater, hoteli, etc…. Może za kilkadziesiąt lat będziemy jeździć na wakacje do pensjonatów i hoteli – na razie w moich oczach namiot i wolność jaką on daje sprawiają, że nie widzę innej alternatywy.
Zapraszamy do kibicowania naszym zmaganiom z wiatrem, deszczem i górami na tym portalu oraz na oficjalnej stronie wyjazdy www.islandia.oz.pl gdzie można znaleźć m.in. informacje o nas i oglądnąć zdjęcia z poprzednich wypraw rowerowych.
Uczestnicy : 
Magda Rzychoń – studiuję filozofię na V roku na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Od 2008 roku jestem też magistrem politologii – dyplom obroniony na mojej szacownej Alma Mater.

Bartosz Stasiak – jestem studentem V roku medycyny na Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Moją pierwszą długą wyprawę rowerową odbyłem w 2003 roku jadąc z Krakówa do Stilo nad Bałtykiem. Od tego czasu regularnie spędzam wakacje na rowerze jeżdżąc w różnych, często przypadkowych kierunkach
Wortal BikeFama.pl oraz Rowerowe.net objął wyprawę oficjalnym patronatem medialnym
Sponsorzy:



Patronat nad wyprawą objął również sklep rowerowy Secesja.

Napisane przez Adrian, marzec 22, 2010
Macie już zamówione bilety?
Napisane przez mmmm, marzec 23, 2010
Napisane przez Magda kringum island, kwiecień 14, 2010
Pozdrawiam
Napisane przez Magda kringum island, kwiecień 19, 2010
a przy okazji dochodzi nam dodatkowa atrakcja do zobaczenia
Napisane przez Malgorzata, kwiecień 26, 2010
| « poprzednia | następna » |
|---|

http://picasaweb.google.pl/jakanazwa/2008Islandia?feat=directlink